jump to navigation

Czy obstaję przy tym co mi służy? 23 lipiec 2008

Posted by tenjaras in Bez kategorii.
Tags: , ,
add a comment

Dopóki żyłem przeświadczeniem, że wiem lepiej, nie mogłem przyjąć nic
nowego. Byłem zamknięty i twardy jak kamień. Odporny na wiedzę, choć wciąż
ważne dla mnie było poszerzanie horyzontów. Tyle, że ukierunkowane na
potrzeby uzależnienia. Niewiele to miało wspólnego z mądrością.
Kiedy nastał czas stanięcia w prawdzie, zabolało. Jak to, ja!, taki
oczytany!, taki filozof!, taki bystrzak!, tak wspaniale sobie radzący z
życiem!, mam powiedzieć, że to wszystko do niczego? Że cała ta energia
szła w próżnię? Że to wszystko tylko po to by się napić?
No i tak sobie popatrzyłem w przeszłość i okazało się, że to właśnie była
prawda. Okazało się również, że inaczej nie umiem. Moją podstawową cechą
jaką się kierowałem była destrukcja.
Pech chciał, że uświadomili mi to tacy ludzie, którzy wiedzieli co z tym
zrobić.
Powiedzieli mi, żebym się odwrócił, odszedł z tego świata, w którym
funkcjonuję i cała tą swoją energię zaczął używać w zupełnie nowych
warunkach. Bałem się nowego, ale byli przy mnie i wspierali moje wysiłki.
Nauczyłem się od nich brać to co ważne, co pomoże mi osiągać moje cele, a
całą resztę pozostawiać. Po co mi zbędny balast. Powróciły marzenia i
wiara w spełnienie. Odzyskałem nadzieję i zacząłem sobie ufać, a nawet
siebie lubieć. Moje cele okazywały się fajne, a osiąganie ich przyjemne.
Życie stało się czymś zupełnie innym. Już nie cechuje je destrukcja, a
rozwój. Stało się czymś, czego już nawet nie oczekiwałem i doskonale
pamiętam, że wcale tych ludzi nie musiałem spotkać i nic nie musiało się
zmienić.