Czy nadal niepotrzebnie komplikuję sobie życie? 31 marzec 2008
Posted by tenjaras in Bez kategorii.Tags: komplikacje, niepotrzebne komplikowanie
add a comment
Kiedyś nie potrafiłem pozbawić się żalu za przeszłość i strachu o
przyszłość. Było mi to potrzebne na użytek uzależnionego umysłu. Pijanego
myślenia, a w konsekwencji zachowania.
Teraz zupełnie inaczej patrzę na swoje życie i siebie samego. Dziś moja
przeszłośc jest moją wiedzą i mądrością. Czerpie ze swoich doświadczeń, a
mam ich sporo. Życie na krawędzi zrobiło swoje. Wierzę, że jestem godny i
potrafię być szczęśliwy. Wiem czego nie robić. Wiem jak rozpoznawać co
robić by osiągać swoje cele i uczę się to robić coraz lepiej. Dzięki temu
moja przyszłość jest pełna nadziei i wiary w lepsze. Kilka razy już
pokonałem swojego największego wroga – siebie samego, a to pozwala mi nie
tracić ducha i patrzeć w przyszłośc z ufnością.
Im bardziej i lepiej zajmuję się tym co na daną chwilę jest dla mnie
najistotniejsze, tym mniej mam potrzeby użalania się nad sobą. Tym
prostsze jest moje życie i bardziej spełnione. Czasem przychodzą “szare
dni”, czasem takie, o których się mówi, że dla takich chwil warto żyć,
czasem jest naprawdę trudno. Mimo, że przestałem żyć na krawędziach, moje
życie jest pełne satysfakcjonujących mnie wydarzeń i już nie muszę go
sobie komplikować.