jump to navigation

Czy umiem w pelni docenic wazkosc naszych hasel? 21 kwiecień 2008

Posted by tenjaras in Bez kategorii.
Tags: , ,
trackback

…kupe lat swojego zycia spedzilem sluchajac swojej wlasnej madrosci i
omal nie doszedlem, w geniuszu swoim, do samozaglady, dopiero kiedy
zostalo mi to unaocznione i kiedy mialem wypowiedziec jednoznacznie, bez
kretactwa i cwaniakowania, uczciwie, gdzie jestem – dotarla do mnie prawda
- nie potrafie zyc! …a jakos tak silnie i wlasnie tego zapragnalem
cala bajka polega jednak na tym, ze nie zostalem opuszczony, znalazlem
pomoc i moge zaczynac od nowa, a myslalem, ze juz nie ma dla mnie ratunku,
bo i nie bylo, gdybym sie nie ukorzyl i nie przyjal madrosci i sily
drugiego czlowieka, nie oparl sie na jego nadzieji, ktorej sam juz nie
mialem
w tych haslach odnalazlem wyrazenie tego, co powoli ksztaltowalo sie w
mojej glowie, wlasciwie to gotowiec dla mnie, nie jestem odkrywca ameryki,
to co przezywam, przezywali juz ci, ktorzy ida przede mna, wystarczy, ze
przyjme ich madrosc zyciowa, doswiadczenie i nadzieje, a bede uwolniony i
tak wlasnie udziele sobie szansy na szczescie w zyciu
tak wiec albo walcze po swojemu i mam pod gore, albo sie poddaje i
pozwalam kierowac swoim zyciem Silom Wyzszym doznajac spokoju
czesto powtarzam, ze mialem pecha, bo Bog udzielil mi rozsadku, a ten
rozsadek podpowiada mi, jaki mam wybor ;-)
latwo tez rozpoznaje kiedy kieruje sie rozsadkiem ;-)

Komentarze»

No comments yet — be the first.