Czy dziele sie z innymi moimi prawdziwymi uczuciami? 22 kwiecień 2008
Posted by tenjaras in Bez kategorii.Tags: prawda o sobie, szczerość, uczucia
trackback
…cale lata zylem w dziwacznej kolysce, albo rozesmiany buk, moze byk,
choc skromnej budowy jestem, albo zdolowany brudas, niedomytek… “czego
szukasz w naszym miescie…”
fajne chwile przemijaly przerazajaco szybko, pozostawal dol, cierpienie,
poczucie kolejnej porazki, spadalem coraz glebiej i tracilem nadzieje na
wydostanie sie z tej karuzeli – jedyne co moglo mnie uratowac to rausz,
ale tego juz nie potrafilem utrzymac, upijalem sie, choc nie chcialem…
obserwowalem ze inni ludzie nie maja tego dylematu wiec wywnioskowalem, w
geniuszu swoim, ze jestem jakis skazony, “dziecko gorszego boga”…
przestawalem sie pokazywac ludziom na oczy, uciekajac w najdziwaczniejsze
miejsca na tym swiecie
kiedy zablysla dla mnie nadzieja, uchwycilem sie jej wiec niemal
bezwarunkowo, choc nie obylo sie bez roznych takich…
czy dziele sie swoimi prawdziwymi uczuciami? ucze sie siebie, na poczatku
dzieki innym ludziom, to oni wskazywali mi co robie, jak sie kieruje
uczuciami, musialem zaakceptowac, ze wogole nie znam sie na zyciu i nie
wiem co to jest, stare przekonania okazywaly sie bezuzyteczne, dzis juz
jestem bardziej samodzielny, potrafie czuc sie radosnie ale i wiem co z
tym robic, czuc sie gorzej i wiem co z tym zrobic, miec sie zwyczajnie i
nie narzekac – bo nie musialo tak byc
jestem coraz bardziej swiadomy siebie i dzieki temu wolny, kocham i czuje
sie kochany, dzieki temu czuje sie szczesliwy i mocny, potrafie sie
skoncentrowac na tu i teraz, dzieki czemu nie bladze wsrod wlasnych
strachow ale robie swoje…
dzis juz nie jestem “dzieckiem gorszego boga”, dzis jestem wybrancem,
trzymam sie zwyciezcow i naleze do nich, ale wdziecznosci swojej nie
oddam, mam poczucie, ze do konca swiata…
ale probuje…
Komentarze»
No comments yet — be the first.