Czy stosuje HALT? 28 Kwiecień 2008
Posted by tenjaras in Bez kategorii.Tags: głodny, samotny, zmęczony, zły
trackback
…byl taki czas w moim zyciu kiedy uznalem, ze nie ma co o mnie juz
walczyc, uznalem, ze ktoregos radosnego dnia, po prostu zapije sie na
smierc, wszystko co posiadalem bylo nieskuteczne, nie moglem sie wyrwac z
nalogu, ale pech chcial, ze trafilem w miejsce, ktore myslalem, ze nie
istnieje, zobaczylem ludzi, o ktorych myslalem, ze ich nie ma na tym
czasem dziwnym swiecie – byli to niepijacy alkoholicy…
ja tez bylem niewatpliwie alkoholikiem, ale nie do konca rozumialem o co w
tym chodzi, myslalem przede wszystkim, ze alkoholik jest skazany na swoja
slabosc i nie moze przestac pic, ze to musi mnie w koncu zabic, i tyle
zrodzila sie wiec iskra nadzieji na normalne zycie, trudno bylo na
poczatku to tak zwyczajnie przyjac, ale nie odbieralem sobie szansy, nie
wracalem do picia, a pod kopulka wysychalo i ukladalo sie tam w jakas
logike – jesli stare narzedzia sa nieskuteczne to moze skorzystac z tych
nowych, ktore podaja mi na tacy, ci wlasnie niepijacy alkoholicy
nie bylo latwo nauczyc sie normalnie jesc, rzadko wczesniej mialem po temu
okazje, powoli jednak, obserwujac swoje zachowania i uczac sie nowych,
doskonale sie w tej nie lada przyjemnej czynnosci, ucze sie co to jest
zlosc, jak ja wyrazac, bo nauczylem sie myslec, ze grzeczny chlopak sie
nie zlosci, jest opanowany i do niczego jej nie potrzebuje
samotnosc i przemeczenie lacze w jedno, kiedy popadam w samotne uzalanie
sie nad swoja dola nieszczesna odczuwam jedynie zmeczenie i zniechecenie,
nie mam sil do robienia dobrych, przyjemnych i pozyteczncy rzeczy, ktore
potrafia niezle zmeczyc, ale nie drecza…
miniprogram do wolnosci od nawrotow i wpadek, spokoj i pogoda ducha, dary
dzieki ktorym dzis funkcjonuje normalnie, na tyle, na ile mnie stac i
estem gotow…
Komentarze»
No comments yet — be the first.