Czy rozwijam w sobie pokorę? 31 maj 2008
Posted by tenjaras in Bez kategorii.Tags: pokora, prawdziwa pokora
add a comment
Słabo rozumiałem pojęcie pokory, moja postawa powodowała, że dochodziłem
do niej przez upokorzenie. Myślałem, że pokornym być to ustąpić, robić to
co wymagają inni bez słowa oporu, a nawet więcej. Dziwiłem się, że w
chwilach uniżoności, nikt tego nie docenia. Nie wiedziałem, że tak
naprawdę się narzucam.
Poszukiwanie odpowiedzi na to, czym jest pokora, stało się moim celem.
Jednym z wielu, ale ważnym. W końcu ukułem definicję na własne potrzeby -
pokora jest niczym czoło, gdy zadzieram je zbyt wysoko, mogę w coś
wdepnąć, gdy pochylam zbyt nisko, mogę o coś zachaczyć głową, najlepszą
perspektywę mam wtedy, gdy trzymam je na właściwym, sobie przypisanym
miejscu.
Teraz zacząłem poszukiwać właściwego miejsca, swojej roli do spełnienia.
Brakowało mi jednak wiary w siebie, robiłem sporo głupot i wciąz się
narzucałem. Paradoksalnie, gdy ujawniłem to, co uznawałem za słabości
charakteru i zacząłem okazywać i objawiać swoje uczucia i emocje, powoli
przychodziło poczucie spełnienia, odnalezienia swojego miejsca na tym
czasem dziwnym świecie i już nie muszę się z niczym narzucać.