jump to navigation

Czy umiem przyglądać się własnym poczynaniom w świetle zdrowego rozsądku? 27 sierpień 2008

Posted by tenjaras in Bez kategorii.
Tags: ,
add a comment

Trzeźwość i trzeźwy osąd wydarzeń w moim życiu i otaczających mnie
sytuacji stały się dla mnie najważniejsze. Bez zdroworozsądkowego dystansu
czeka mnie zagubienie podobne temu, które towarzyszyło mi w pijackich
czasach. Do czego bym więc doszedł w takim stanie ducha?
Najzwyczajniej w świecie nie stać mnie dziś na nietrzeźwość. Muszę więc
zrobić wszystko, by osiągnąć i pozostać trzeźwym. Zbyt wiele mam do
stracenia, by zbaczać z obranego kursu, ale pamiętam, że nie chodzi tu o
doskonałość.
Wszystko zaczęło się od indywidualnych spotkań z moją terapką. Na każdym
spotkaniu podtykała mi pod nos symptomy nawrotu choroby alkoholowej i
uczyła, że można mieć wpływ na siebie, swoje odczucia i zachowania. Każdy
huragan z czasem się wyciszy, to i moje zachowania staną się normalne.
Miała większą do mnie cierpliwośc ode mnie, ale w końcu sie przełamałem.
Potem spotkałem trzeźwych i zdrowych alkoholików w AA. To też okazało się
znaczące w moim rozwoju. Nauczyłem się od nich jak siebie traktować.
Otwartość umysłu była zbawienna. Ostatnio przeszedłem terapię DDA i
rozbroiłem kolejne hamulce własnego rozwoju. Potrafię głośno oskarżyć
siebie o zdrowy rozsądek i dystans, choć doskonale pamiętam, że nie zawsze
tak było i co miało główny wpływ na moją osobistą przemianę.