Czy okiełznałem swoje krytykanckie zapędy? 24 Styczeń 2012
Posted by tenjaras in Bez kategorii.trackback
Generalnie muszę przyznać, że słabość ludzka nie zna granic, co wiem po sobie. Jednak nieźle już panuję nad swoimi zapędami do krytykanctwa. Chociaż jeszcze czasem próbuję w ten sposób podbić sobie nastrój wyszukując ofiar.
Dwie sprawy pomagają mi w zamknięciu japy. Po pierwsze psychologia. Odkryłem, że kiedy mówię o kimś, tak naprawdę mówię o sobie. Więc się nie wychylam, bo obok może być ktoś, kto równie dobrze zdaje sobie sprawę z takiego mechanizmu. A drugie po pierwsze, to to, że ja już siebie całkiem nieźle zaakceptowałem i myślę o sobie jako o naprawdę fajnym facecie. Tak więc nie potrzebuję zbyt aktywnie poszukiwać takich, na których musiałbym naskoczyć.
Nie wiem, czy dzięki temu stałem się bardziej pomocny, ale myślę, że na pewno stałem się mniej szkodliwy.
Komentarze»
No comments yet — be the first.